Trybunał Czatowy
Na tym blogu piętnowana będzie głupota blogerów oraz moderatorów czatów O2 oraz .Autor tego blogu zaświadcza że wszystko co jest w nim zapisane ,stanowi Jego luźne impresje nie majace w żadnym wypadku odniesienia do rzeczywistości.
Archiwum
Styczeń 2009
Luty 2009
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Lipiec 2009
Grudzień 2009
Luty 2011
Marzec 2011
Maj 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Styczeń 2012
Ostatnie wpisy
  • Moja galeria netowych a(c)tów
  • Co słychać u Gruppenfuhrera ...
  • Chyżopiórzy na Toteramach
  • Wyścigi szczurów blogowych
  • Prymitywy z kręgu TWA
  • Blogowe łaty czyli ...
  • Życzenia świąteczne
  • Dawnych czatów czar
  • TWA - brudna faszystowska ...
  • TWA schodzi do podziemia
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Kategorie: Wszystkie | Lużne impresje | O autorze blogu | Ogół | Przypadki cioci Tory | Rozmówki czatowe | Spis katów czatu | Wyprawy Gwidona | Wywiady z chyżopiórymi | eremita i pikuś
RSS
czwartek, 26 stycznia 2012
Moja galeria netowych a(c)tów

Od lewej klęczą - Basia,Iza,Joanna,Asia,Hania,Krysia,Weronika na drugim planie od lewej stoją - Marysia,Renata,Izis,Melania,Frania  - stoją na trzecim planie od lewej - Iśka, Fiśka,Edyta,Anna I, Marzena,Sonia,Kasia,KasiaII,Danusia,Ulka,Małgosia,Jadwisia....

Wszystkie je bardzo kocham i poświęcam wiele wolnego czasu w sieci.

Uwielbiam te malutkie garsoniery na skypie gdzie wypełnia się wirtualna miłość i  spóźnione przekazem westnienia oraz gg ,pełne kolorowych literek sublimujące moje nabrzmiałe libido.

Niech żyją Acta w sieci. !!!

Mikosz

07:38, zabanowany40
Link Komentarze (6) »
czwartek, 19 stycznia 2012
Co słychać u Gruppenfuhrera Katona

"Cóż… intelektualnie faszyzmy w sumie są ciekawe, z pominięciem nazizmu, którego nie zaliczam do kategori „faszyzmu”. Trzeba pamiętać, że np. Włochy Mussoliniego były wolne od rasizmu, czy antysemityzmu, a ofiary duce to około … trzydziestu straconych przez praawie dwie dekady, w części jacyś separatyści słoweńscy chyba. Warto przeanalizować politykę Salazara czy Franco, który przecież skutecznie odmówił Hitlerowi poparcia i zachował Hiszpanię w neutralności podczas II wś. Niemniej komunizm i faszym wywodzą się z jednego pnia, któym się brzydzę – to kolektywizm: jeden w wydaniu internacjonalistycznym a drugi państwowym, obie ideologie pogańskie, ale jak co do czego przyjdzie.. trzeba kogoś poprzeć, w myśl zasady wyboru mniejszego zła" - ( z przemówienia Katona do TWA )

-szwajcarski historyk Michael Altman specjalizujący się w badaniach nad historią najnowszą Hiszpanii ustala liczbę śmiertelnych ofiar prześladowań politycznych reżimu Franco po zakończeniu wojny domowej na 200 000 , (skazanych przez sądy faszystowskie ,bez możliwości obrony) - przed plutonami egzekucyjnymi działającymi nieprzerwanie przez 5 lat po zakończeniu wojny...

W ostatnim czasie nie ma notki na blogu Katona która by nie nawiązywała do nazizmu i zgnilizny struktur europejskich...Ota jak Katon nawołuje do popierania faszyzmu "z ludzką twarzą"... Wkrótce zobaczymy TWA w granatowych szturmówkach z pochodniami - podpalającymi lewackie blogi.

 

Oto komenty kuriozum na blogu Katona. Autorzy tych komentów z humorem i luzacka swadą rozmawiają o faszystowskich obozach zagłady;

"A dacie Wy wiare, ze w tych nieszczesnych obozach siedzieli nie tylko niewinni Zydzi i partyzanci, ale i prawdziwi zlodzieje, bandyci, wlamywacze, prostytutki, gwalciciele. I niejeden pijak, co w pijackiej zlosci powybijal zeby zonie i dzieciom?" - (Inspektor Leśny do TWA)

"A pewnie Inspektorze! Powiem więcej, ruszta w krematorium nie pytały nieboszczyka o rasę, narodowość, zawód, wiek, preferencje seksualne… Przyjmowały „jak leci”. " ( Katon do Inspektora)

"Inspektorze, wielość nacji, czy przestępstw, za które wysyłano do obozów nie umniejsza faktu, że zasadnicza eksterminacja i puszczanie kominem dotyczyło Żydów. A ruszta, jak to ruszta przyjmą wszystko."  (Caddicus do Inspektora)

etc...etc...etc...

Proszę zauważyć jakby rozmawiali o spalarni odpadów.

bez komentarza..Mikosz

 

09:17, zabanowany40
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Chyżopiórzy na Toteramach

Nie wiem dlaczego ale tak już mam że czasem jest  mi wstyd. Wstydzę się za innych gdy wypowiadają  jakieś androny lub duby smalone, lub piszą takowe. Ale ten wstyd jest pikusiem przy tym co potrafią wypisywać na tzw. blogach  wschodzące gwiazdy pióra. Najgorzej jest gdy ubierają swoje słowa w koślawe rymy, zupełnie ignorując,  składnie rytmizację i logikę wiersza. Wychodzi rzadkiej maści gniot politowania niegodny.

Gdyby Aneta nie była taką idiotką to pomyślałbym że wstawiła „wiersz” Deluzji jako odstraszacz  dla kulturalnej części blogosfery ,która tu czasem zbłądzi by się pożywić w drodze po bezkresach Wirtulandii. Niestety w knajpie tej zasiadła klientela ignoranctwem szemrana i ramotą błogosławiona.

 Lecz byłbym niegodziwy  gdybym nie dojrzał kilku celnych paraboli literackich ujętym w tym „wierszu”

 Oto kilka pereł przed „warczące koty” rzucam….

 „Opowiem Wam teraz krótką historię,

że usłyszałam kiedyś teorię,

iż to miejsce zakazane,

czyli dla mnie wskazane”

Dziewcze  płoniąc lica chce skosztować zgniłego owocu z ogrodów toteram

„Uśmiechem codziennie witają,

czasem drinkiem, czasem wódkę polewają”

Uśmiech Pokera nalewającego likieru charmusi i  zmagającego się ze sraczką bezcenny

„Obok Charmee, z pięknym uśmiechem, 

męskie towarzystwo wita Ją z bezdechem”

Bezdech Panów zapatrzonych w charmusię spowodował ciężkie niedotlenienie organizmu czego efekty widzimy w notkach owych „chyżopiórych”

„Regularnie przybywa tu również inny panujący,

Katon, społeczeństwo i opinie badający.”

 Po badaniu słupa – nadal blada dupa

  „Angie tu także często się zjawia,

kobieta, którego niczego się nie obawia”

Zaiste – bez obaw i wstydu  stanęła w szranki aż Milord „zawarczał” i zdarł różowe  firanki.

 Gargamel

„Delikatne słowa w komentarze wplata,

każdą dziurę tu i tam załata.”

Dobra kura domowa tym się hołubi że co rozgrzebią to ogarnie i w kupkę ściubi. Skosztują Gargamela  ścierki Ci co  nie lubią TWA ani toteram lukrowatej  zacierki

 Varriotka

„Błyskotliwości można jej zazdrościć,

i na Jej włosciach można się rozgościć”

Niejeden gdy na włościach owej damy gości topornej „błyskotliwości”  Jej zazdrości

 

„WG, zabawny krecik, osiołek,

co nosi ze sobą z bigosem kociołek”.

 Wichrowe budy płoną  blaskiem rudym, bo jakiś kurwa osiołek nastawił z TWA kociołek

 „Dostojność, lekkość, piękne słowo,

o Maxcelu opowiem też to i owo”

Poezję maxcwela do galaktyk porównano – lecz wyszło jak zwykle – chłam, obciach i siano…

„Caddicus, co historiami zaskakuje,

każde Jego słowo oczkuje, pączkuje”

Cadikuśka  do  Katona „oczkuje” i  akwarelami Adolfa zaskakuje, TWA że owszem piękne lecz, no cóż, aż szkoda że Adolf  okazał się  chujem

„Na koniec ulubiona piosenka,

aż mi wiruje sukienka.

Uśmiechnę się raz jeszcze, skłamałam,

do spania sukienki przecież nie ubrałam”

 Nie ubrałaś dziewcze nie tylko sukienki, lecz odsłoniłaś pisarskiej megalomani wstydliwe  wdzięki. Nigdy nie bierz za pióro ,bo zniżysz się do zera – no chyba ze chcesz podzielić los „poety” Maxcwella.

 

 PS. A już myślałem że katastrofa prozy Wugusia która nawiedziła Toteramy jest ostatecznie niszcząca i katastroficzna. Okazuje się że znaleźli jeszcze tacy „autorzy” którzy eksplorują dno w poszukiwaniu szczytów swej megalomani.

 Mikosz

10:10, zabanowany40
Link Komentarze (25) »
czwartek, 12 stycznia 2012
Wyścigi szczurów blogowych

kula maxcwela

Ciepła deszczowa zima budzi nostalgię. Blogerzy mielą papkę w swych podupadłych manufakturach „ważnych słów”. Zaczynają się blogowe żniwa -  pora wygłodniałych troli i spamerów kupczących blogami na targowisku próżności . Liche blogi ,niczym dziwki pstrzą się skamieniałymi frazesami, opatrzoną kiczowatością iluzorycznego piękna. To co miało inspirować, teraz drażni, tak znudzoną niezmiennością. Wszystko to sprawia że netowi ochłapożercy, skupieni w ciasnych enklawach wzajemnych adoracji ,stają sie pobudzeni ,a tym samym jeszcze bardziej brzydcy i toksyczni . Diabły ,anioły , dziewice i wiedźmy zaklęte w maskach avatorów nie kryją kazirodczych skurwionych myśli, które niczym robaki pełzają po komentach  blogowej lichoty. W zaklętym kręgu blogów skarlałe demony , podrygują w niekończącym tańcu ignorancji i niemocy. Intelektualna pustynia netu wygenerowała mnóstwo bezrozumnych potworów – strażników, rozszarpujących każdy przejaw wolnej nieskrępowanej myśli. Tańcz necie blogowy i posuwaj się w tym korowodzie błaznów na skraj przepaści wprost do kanionu wstydu i zapomnienia.

Wzdrygnąłem się z niesmakiem zamykając laptopa. Nalałem sobie szklaneczkę whyski. Cichy trzask pękającego lodu daje ukojenie a zimne krople na szkle łagodnie pieszczą opuszki palców. Złocisty płyn wlewa się w trzewia roznosząc słodki relaks zawieszonego niebytu. Myśli łagodnieją i prostują zmysłową poprawność. Wyciszyć się, uciec w spokojny relaks po fizycznej pracy ,którą tak lubię . Sięgam po książkę. Uwielbiam zatapiać się z Borgesem w sterowalny literacki sen. Z Jesieninem wędrować  polami szerokimi , z czapką na bakier ,pośród dziewczyn strojnych kolorami pór roku... Dlatego nie piszę blogów złotoustych ,kokardkami przystrojonych w różowej tandetnej oprawie próżności…

PS. TWA wystawiło blogi Maxcwela i Agniewisi do wyścigu netowych szczurów. Zaiste trafne połączenie lichej poetycznej ramoty i makaroniarskie disco polo z niespełnionym rodowodem pianistki. I wcale nie jestem zdziwiony - cóż ich poziom….

 

11:36, zabanowany40
Link Komentarze (30) »
wtorek, 10 stycznia 2012
Prymitywy z kręgu TWA

 

 

. Śegzekucja prymitywa

Wygląda na to, że internet stał się miejscem w którym ciągle ktoś jest obrażany. Świat wirtualny podzielił się na prymitywów, których łatwo obrazić i resztę, którą obrazić jest o wiele trudniej. Człowieka emocjonalnie zrównoważonego, który zawiera świadome przyjaźnie i nie wywleka publicznie szczegółów ze swojego życia i obraca się wśród ludzi kulturalnych, jest trudno obrazić. Żeby tego dokonać trzeba się najpierw z nim zaprzyjaźnić. Co trochę trwa, bo ludzie mądrzy nie zaprzyjaźniają się łatwo i z byle kim. Potem trzeba zdobyć jego zaufanie, co w niektórych wypadkach bywa niezwykle skomplikowanym procesem. Na końcu trzeba to zaufanie zawieść. A to też nie jest proste i wymaga inteligencji. I wcale jeszcze nie ma pewności, że się obrazi. Może będzie mu po prostu przykro.
A prymitywowi wystarczy „przerżnąć wiewiórę” I prymityw obrażony na śmierć!

Na blogach zaczyna się niebezpieczny szantaż w imię obrazy uczuć. Obrażone prymitywy judzone przez cwaniaków, którym na rękę konflikt, zaczynają zachowywać się jak  święte krowy. Albo raczej agresywne barany. Wystarczy pretekst w rodzaju satyrycznego rysunku, by prymityw rozpoczął atak. By inne prymitywy połączyły się w „świętym” oburzeniu i poczęły mu zajadle wtórować.

Mikosz

09:56, zabanowany40
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 stycznia 2012
Blogowe łaty czyli wypasione cytaty

Głupcy w internecie mają się dobrze. Pozakładali blogi i wyrzucają z siebie bez żadnych skrupułów i na dowolne tematy, tony bzdur. Nie mają obaw i nie boją się śmieszności gdyż nie zdają sobie sprawy z tego że piszą idiotyzmy. Ponadto wspomaga ich śmierdząca kupa równych im ,pewnych siebie głupców. Gdy próbujemy wytknąć komuś brak sensu w tym co pisze to zaraz obskoczy go sfora kundelków zajadłych w swej wyszkolonej ignorancji. Niczym pitbule rzucą się do gardła, agresywną solidarną głupotą. Okazuje się że inteligentny człowiek pozostawiony sam sobie zaczyna wątpić ,nie tyle w swoje racje ile w sens wygłaszanych opinii. Okazuje się że został chamem, że jest brzydki i nie ma pojęcia o kulturze , że potrafi tylko obrażać i nie ma żadnych argumentów .Całe watahy takich durni przemierzają to swoiste Serengeti netu patrolując by nikt nie zakłócił im barłożenia w sieci.

/ fragment przemówienia Mikosza na konferencji o zgubnych trendach tworzenia się w sieci towarzystw wzajemnej adoracji/

07:57, zabanowany40
Link Komentarze (54) »
czwartek, 22 grudnia 2011
Życzenia świąteczne

Z okazji zbliżających się świąt ludziom dobrej woli wszystkiego dobrego .

TWA życzę pruskiego mikołaja z nietrafionymi prezentami, udawanych uśmiechów , nieszczerych życzeń i niestrawności wigilijnej.

 

13:27, zabanowany40
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 grudnia 2011
Dawnych czatów czar

Rok 2020 – godz. 16.00 Poobiednia terapia grupowa .
Miejsce – ławka w parku Ośrodka dla Nerwowo Chorych i Znerwicowanych
Staruszków

- Wiecie co ?! Czat mnie wkurwia – powiedział poirytowany proces


- mnie też ! ale ja tu szukam sponsora – zakwiliła słodko nadziejka


- same głupie pindy i pasztety i do tego naleśniki rozmymłane – ciągnął proces


- żadnych brunetów zajebistych – a faceci na czacie to szajs – wtrąciła Katja


- no fakt !! do tego nie rozumieją nas , kruchych kobiet – z nostalgią w
głosie – rzuciła miia


- ja miałam raz priva , a rozmówca okazał się chamem – rozmarzyła się Sarka


- ja zawsze miałam na privam dzentelmenów – głosem nie znoszącym sprzeciwu – rzekła Lady


- kiedyś z josią zabawialiśmy się na czacie z jednym dzentelmenem -
zawtórowała usłużna pongowa


- ja priv zawsze zaczynałem od loda – najlepsza była magda jedyna – siła pompy
ssąco tłoczącej – wy głupie pindy nigdy nie robiłyście czegoś podobnego – zrugał proces.


- ależ procesiku ja kiedyś wierzyłam że jesteś moim słoneczkiem ,moim
mentorem największym- piskliwym głosikiem oznajmiła Isia – także marzyłam, aby Ci loda jednakowoż zrobić, ale się wstydziłam, bo byłam grzeczna i jako Ci wiadomo nigdy mnie nie wywalono z czatu.


-Procusiu najmileńszy… gdyby nie Twoja obecność na czacie, nie poznałabym do końca życia idei robienia lodów i znaczenia cyberseksu w wirtualnym świecie – podlizywała się Landrynka 7


- a chuj mnie to obchodzi !!! -ja jako Danton czatu miałem dwa permbany – z
dumą w głosie oznajmił proces- i cieszę się że miałem swój styl – to te pindy
gospodynie domowe zrobiły ze mnie chama !!!! wołał oburzony


- a mnie raz wyrzucono za to że miałam liść na głowie – zaśmiała sie
filuternie Jagusia


- nie o liść chodziło a o to ze byłaś prowincjonalną gęsią – roześmiał sie
szczerbatą gębą proces.


- a jaa się napi jeę jeszszczze! i wisi mi to nacią od pietruszkiiii -
wybełkotał Grześ


- a co ty mua tak cicho siedzisz?? pewno znów coś knujesz na mnie ? – lady M
odchyliła wielki kapelusz.


- ignor! – głupia kozo , ignor Wam wszystkim, nawet jak mówicie sadzicie
byki – syknęła gacia


- a pamiętacie był taki jeden ,niech pomnę?? Mikos , Mikesz o Mikuś!! -
pamiętam i nigdy nie zapomnę – rozmarzyła się Katja – a co z nim teraz ?


Ponoć skończył jako czubek w trybunale– nieobecnym mechanicznym głosem
powiedziała Sarka i zaczęła wyliczać – jeden sofka – 10 procesów, jedna sarka – 100 Mikoszy, jeden szarm – 1 sarka -nie inaczej !!


- Naleśnik!! – obudził się z półdrzemki -proces – kurwa rwał mi wszystkie dupy
na czacie…


- phi – przy nim to nawet papierosy traciły smak – fuknęła Lady – ładując
peta do długiej lufki.. którego josia na klęczkach odnalazła koło krawężnika.


- nędzna tajlandzka podróba procesa – z nieukrywaną satysfakcją dorzuciła
usłużna pongowa


- a ja…. chciała powiedzieć woow-ka , ale głos jej zastygł w gardle.

Do ławeczki zbliżała się grupa dziwnych osobników. Na przedzie posuwał wolno nogami zgarbiony starzec w starym wypłowiałym smokingu .najstarszy pacjent ośrodka -szarm , za nim dama o dużych szalonych oczach z rozwianymi tiulowymi szatami ,podtrzymując mały kapelusik jedną ręką szła sofka – na końcu orszaku korpulentna pyzata staruszka ze sztalugą – fiszbina.


Wzdrygnąłem się na ten widok…gdzieś już widziałem podobny orszak
maszkar ,może na weneckim karnawale , a może w mrocznych klimatach Edgara Poe…

 Fiszbina stanęła naprzeciw geriatrii ławkowej i fuknęła – jak mnie kurw weźmie to was wszystkich wypierdolę z tej ławki kurwa……z tej ławki kurwa…..

 Mikosz

 

08:33, zabanowany40
Link Komentarze (3) »
czwartek, 08 grudnia 2011
TWA - brudna faszystowska akcja

 

 

08:07, zabanowany40
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 grudnia 2011
TWA schodzi do podziemia

TWa schodzi do podziemia

TWA schodzi do podziemia. Masowo są zamykane blogi, trwa degrengolada i sianie kłamliwej propagandy na blogu Katona. Jest to pokłosie sromotnej porażki demagogii, megalomani i zwykłego chamstwa w sieci .Tak kończą Ci którzy jeszcze zeszłej jesieni mienili się blogerami blogerów. Rozgromieni , ze sromotnym wstydem uciekają do swych szczurzych nor ,chowając się głęboko.

A ja tak lubiłem zapach napalmu o poranku...;)

 

Mikosz

14:29, zabanowany40
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog