|
Archiwum
|
czwartek, 26 stycznia 2012
Moja galeria netowych a(c)tów
Od lewej klęczą - Basia,Iza,Joanna,Asia,Hania,Krysia,Weronika na drugim planie od lewej stoją - Marysia,Renata,Izis,Melania,Frania - stoją na trzecim planie od lewej - Iśka, Fiśka,Edyta,Anna I, Marzena,Sonia,Kasia,KasiaII,Danusia,Ulka,Małgosia,Jadwisia.... Wszystkie je bardzo kocham i poświęcam wiele wolnego czasu w sieci. Uwielbiam te malutkie garsoniery na skypie gdzie wypełnia się wirtualna miłość i spóźnione przekazem westnienia oraz gg ,pełne kolorowych literek sublimujące moje nabrzmiałe libido. Niech żyją Acta w sieci. !!! Mikosz
czwartek, 19 stycznia 2012
Co słychać u Gruppenfuhrera Katona
"Cóż… intelektualnie faszyzmy w sumie są ciekawe, z pominięciem nazizmu, którego nie zaliczam do kategori „faszyzmu”. Trzeba pamiętać, że np. Włochy Mussoliniego były wolne od rasizmu, czy antysemityzmu, a ofiary duce to około … trzydziestu straconych przez praawie dwie dekady, w części jacyś separatyści słoweńscy chyba. Warto przeanalizować politykę Salazara czy Franco, który przecież skutecznie odmówił Hitlerowi poparcia i zachował Hiszpanię w neutralności podczas II wś. Niemniej komunizm i faszym wywodzą się z jednego pnia, któym się brzydzę – to kolektywizm: jeden w wydaniu internacjonalistycznym a drugi państwowym, obie ideologie pogańskie, ale jak co do czego przyjdzie.. trzeba kogoś poprzeć, w myśl zasady wyboru mniejszego zła" - ( z przemówienia Katona do TWA ) -szwajcarski historyk Michael Altman specjalizujący się w badaniach nad historią najnowszą Hiszpanii ustala liczbę śmiertelnych ofiar prześladowań politycznych reżimu Franco po zakończeniu wojny domowej na 200 000 , (skazanych przez sądy faszystowskie ,bez możliwości obrony) - przed plutonami egzekucyjnymi działającymi nieprzerwanie przez 5 lat po zakończeniu wojny... W ostatnim czasie nie ma notki na blogu Katona która by nie nawiązywała do nazizmu i zgnilizny struktur europejskich...Ota jak Katon nawołuje do popierania faszyzmu "z ludzką twarzą"... Wkrótce zobaczymy TWA w granatowych szturmówkach z pochodniami - podpalającymi lewackie blogi.
Oto komenty kuriozum na blogu Katona. Autorzy tych komentów z humorem i luzacka swadą rozmawiają o faszystowskich obozach zagłady; "A dacie Wy wiare, ze w tych nieszczesnych obozach siedzieli nie tylko niewinni Zydzi i partyzanci, ale i prawdziwi zlodzieje, bandyci, wlamywacze, prostytutki, gwalciciele. I niejeden pijak, co w pijackiej zlosci powybijal zeby zonie i dzieciom?" - (Inspektor Leśny do TWA) "A pewnie Inspektorze! Powiem więcej, ruszta w krematorium nie pytały nieboszczyka o rasę, narodowość, zawód, wiek, preferencje seksualne… Przyjmowały „jak leci”. " ( Katon do Inspektora) "Inspektorze, wielość nacji, czy przestępstw, za które wysyłano do obozów nie umniejsza faktu, że zasadnicza eksterminacja i puszczanie kominem dotyczyło Żydów. A ruszta, jak to ruszta przyjmą wszystko." (Caddicus do Inspektora) etc...etc...etc... Proszę zauważyć jakby rozmawiali o spalarni odpadów. bez komentarza..Mikosz
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Chyżopiórzy na Toteramach
Nie wiem dlaczego ale tak już mam że czasem jest mi wstyd. Wstydzę się za innych gdy wypowiadają jakieś androny lub duby smalone, lub piszą takowe. Ale ten wstyd jest pikusiem przy tym co potrafią wypisywać na tzw. blogach wschodzące gwiazdy pióra. Najgorzej jest gdy ubierają swoje słowa w koślawe rymy, zupełnie ignorując, składnie rytmizację i logikę wiersza. Wychodzi rzadkiej maści gniot politowania niegodny. Gdyby Aneta nie była taką idiotką to pomyślałbym że wstawiła „wiersz” Deluzji jako odstraszacz dla kulturalnej części blogosfery ,która tu czasem zbłądzi by się pożywić w drodze po bezkresach Wirtulandii. Niestety w knajpie tej zasiadła klientela ignoranctwem szemrana i ramotą błogosławiona. Lecz byłbym niegodziwy gdybym nie dojrzał kilku celnych paraboli literackich ujętym w tym „wierszu” Oto kilka pereł przed „warczące koty” rzucam…. „Opowiem Wam teraz krótką historię, że usłyszałam kiedyś teorię, iż to miejsce zakazane, czyli dla mnie wskazane” Dziewcze płoniąc lica chce skosztować zgniłego owocu z ogrodów toteram „Uśmiechem codziennie witają, czasem drinkiem, czasem wódkę polewają” Uśmiech Pokera nalewającego likieru charmusi i zmagającego się ze sraczką bezcenny „Obok Charmee, z pięknym uśmiechem, męskie towarzystwo wita Ją z bezdechem” Bezdech Panów zapatrzonych w charmusię spowodował ciężkie niedotlenienie organizmu czego efekty widzimy w notkach owych „chyżopiórych” „Regularnie przybywa tu również inny panujący, Katon, społeczeństwo i opinie badający.” Po badaniu słupa – nadal blada dupa „Angie tu także często się zjawia, kobieta, którego niczego się nie obawia” Zaiste – bez obaw i wstydu stanęła w szranki aż Milord „zawarczał” i zdarł różowe firanki. Gargamel „Delikatne słowa w komentarze wplata, każdą dziurę tu i tam załata.” Dobra kura domowa tym się hołubi że co rozgrzebią to ogarnie i w kupkę ściubi. Skosztują Gargamela ścierki Ci co nie lubią TWA ani toteram lukrowatej zacierki Varriotka „Błyskotliwości można jej zazdrościć, i na Jej włosciach można się rozgościć” Niejeden gdy na włościach owej damy gości topornej „błyskotliwości” Jej zazdrości
„WG, zabawny krecik, osiołek, co nosi ze sobą z bigosem kociołek”. Wichrowe budy płoną blaskiem rudym, bo jakiś kurwa osiołek nastawił z TWA kociołek „Dostojność, lekkość, piękne słowo, o Maxcelu opowiem też to i owo” Poezję maxcwela do galaktyk porównano – lecz wyszło jak zwykle – chłam, obciach i siano… „Caddicus, co historiami zaskakuje, każde Jego słowo oczkuje, pączkuje” Cadikuśka do Katona „oczkuje” i akwarelami Adolfa zaskakuje, TWA że owszem piękne lecz, no cóż, aż szkoda że Adolf okazał się chujem „Na koniec ulubiona piosenka, aż mi wiruje sukienka. Uśmiechnę się raz jeszcze, skłamałam, do spania sukienki przecież nie ubrałam” Nie ubrałaś dziewcze nie tylko sukienki, lecz odsłoniłaś pisarskiej megalomani wstydliwe wdzięki. Nigdy nie bierz za pióro ,bo zniżysz się do zera – no chyba ze chcesz podzielić los „poety” Maxcwella.
PS. A już myślałem że katastrofa prozy Wugusia która nawiedziła Toteramy jest ostatecznie niszcząca i katastroficzna. Okazuje się że znaleźli jeszcze tacy „autorzy” którzy eksplorują dno w poszukiwaniu szczytów swej megalomani. Mikosz
czwartek, 12 stycznia 2012
Wyścigi szczurów blogowych
Ciepła deszczowa zima budzi nostalgię. Blogerzy mielą papkę w swych podupadłych manufakturach „ważnych słów”. Zaczynają się blogowe żniwa - pora wygłodniałych troli i spamerów kupczących blogami na targowisku próżności . Liche blogi ,niczym dziwki pstrzą się skamieniałymi frazesami, opatrzoną kiczowatością iluzorycznego piękna. To co miało inspirować, teraz drażni, tak znudzoną niezmiennością. Wszystko to sprawia że netowi ochłapożercy, skupieni w ciasnych enklawach wzajemnych adoracji ,stają sie pobudzeni ,a tym samym jeszcze bardziej brzydcy i toksyczni . Diabły ,anioły , dziewice i wiedźmy zaklęte w maskach avatorów nie kryją kazirodczych skurwionych myśli, które niczym robaki pełzają po komentach blogowej lichoty. W zaklętym kręgu blogów skarlałe demony , podrygują w niekończącym tańcu ignorancji i niemocy. Intelektualna pustynia netu wygenerowała mnóstwo bezrozumnych potworów – strażników, rozszarpujących każdy przejaw wolnej nieskrępowanej myśli. Tańcz necie blogowy i posuwaj się w tym korowodzie błaznów na skraj przepaści wprost do kanionu wstydu i zapomnienia. Wzdrygnąłem się z niesmakiem zamykając laptopa. Nalałem sobie szklaneczkę whyski. Cichy trzask pękającego lodu daje ukojenie a zimne krople na szkle łagodnie pieszczą opuszki palców. Złocisty płyn wlewa się w trzewia roznosząc słodki relaks zawieszonego niebytu. Myśli łagodnieją i prostują zmysłową poprawność. Wyciszyć się, uciec w spokojny relaks po fizycznej pracy ,którą tak lubię . Sięgam po książkę. Uwielbiam zatapiać się z Borgesem w sterowalny literacki sen. Z Jesieninem wędrować polami szerokimi , z czapką na bakier ,pośród dziewczyn strojnych kolorami pór roku... Dlatego nie piszę blogów złotoustych ,kokardkami przystrojonych w różowej tandetnej oprawie próżności… PS. TWA wystawiło blogi Maxcwela i Agniewisi do wyścigu netowych szczurów. Zaiste trafne połączenie lichej poetycznej ramoty i makaroniarskie disco polo z niespełnionym rodowodem pianistki. I wcale nie jestem zdziwiony - cóż ich poziom….
wtorek, 10 stycznia 2012
Prymitywy z kręgu TWA
. Ś Wygląda na to, że internet stał się miejscem w którym ciągle ktoś jest obrażany. Świat wirtualny podzielił się na prymitywów, których łatwo obrazić i resztę, którą obrazić jest o wiele trudniej. Człowieka emocjonalnie zrównoważonego, który zawiera świadome przyjaźnie i nie wywleka publicznie szczegółów ze swojego życia i obraca się wśród ludzi kulturalnych, jest trudno obrazić. Żeby tego dokonać trzeba się najpierw z nim zaprzyjaźnić. Co trochę trwa, bo ludzie mądrzy nie zaprzyjaźniają się łatwo i z byle kim. Potem trzeba zdobyć jego zaufanie, co w niektórych wypadkach bywa niezwykle skomplikowanym procesem. Na końcu trzeba to zaufanie zawieść. A to też nie jest proste i wymaga inteligencji. I wcale jeszcze nie ma pewności, że się obrazi. Może będzie mu po prostu przykro. Mikosz
czwartek, 05 stycznia 2012
Blogowe łaty czyli wypasione cytaty
Głupcy w internecie mają się dobrze. Pozakładali blogi i wyrzucają z siebie bez żadnych skrupułów i na dowolne tematy, tony bzdur. Nie mają obaw i nie boją się śmieszności gdyż nie zdają sobie sprawy z tego że piszą idiotyzmy. Ponadto wspomaga ich śmierdząca kupa równych im ,pewnych siebie głupców. Gdy próbujemy wytknąć komuś brak sensu w tym co pisze to zaraz obskoczy go sfora kundelków zajadłych w swej wyszkolonej ignorancji. Niczym pitbule rzucą się do gardła, agresywną solidarną głupotą. Okazuje się że inteligentny człowiek pozostawiony sam sobie zaczyna wątpić ,nie tyle w swoje racje ile w sens wygłaszanych opinii. Okazuje się że został chamem, że jest brzydki i nie ma pojęcia o kulturze , że potrafi tylko obrażać i nie ma żadnych argumentów .Całe watahy takich durni przemierzają to swoiste Serengeti netu patrolując by nikt nie zakłócił im barłożenia w sieci. / fragment przemówienia Mikosza na konferencji o zgubnych trendach tworzenia się w sieci towarzystw wzajemnej adoracji/
czwartek, 22 grudnia 2011
Życzenia świąteczne
Z okazji zbliżających się świąt ludziom dobrej woli wszystkiego dobrego . TWA życzę pruskiego mikołaja z nietrafionymi prezentami, udawanych uśmiechów , nieszczerych życzeń i niestrawności wigilijnej.
czwartek, 15 grudnia 2011
Dawnych czatów czar
Rok 2020 – godz. 16.00 Poobiednia terapia grupowa . - Wiecie co ?! Czat mnie wkurwia – powiedział poirytowany proces
Do ławeczki zbliżała się grupa dziwnych osobników. Na przedzie posuwał wolno nogami zgarbiony starzec w starym wypłowiałym smokingu .najstarszy pacjent ośrodka -szarm , za nim dama o dużych szalonych oczach z rozwianymi tiulowymi szatami ,podtrzymując mały kapelusik jedną ręką szła sofka – na końcu orszaku korpulentna pyzata staruszka ze sztalugą – fiszbina.
Fiszbina stanęła naprzeciw geriatrii ławkowej i fuknęła – jak mnie kurw weźmie to was wszystkich wypierdolę z tej ławki kurwa……z tej ławki kurwa….. Mikosz
czwartek, 08 grudnia 2011
czwartek, 01 grudnia 2011
TWA schodzi do podziemia
TWA schodzi do podziemia. Masowo są zamykane blogi, trwa degrengolada i sianie kłamliwej propagandy na blogu Katona. Jest to pokłosie sromotnej porażki demagogii, megalomani i zwykłego chamstwa w sieci .Tak kończą Ci którzy jeszcze zeszłej jesieni mienili się blogerami blogerów. Rozgromieni , ze sromotnym wstydem uciekają do swych szczurzych nor ,chowając się głęboko. A ja tak lubiłem zapach napalmu o poranku...;)
Mikosz |